[FELIETON] Imperium Galaktyczne w "Gwiezdnych wojnach"


Tekst napisany na zaliczenie zajęć na studiach w 2018 r.

Gwiezdne wojny to seria znana milionom ludzi na całym świecie, która wywarła ogromny wpływ na przemysł filmowy, a także całą popkulturę. Choć pozornie osiem epizodów (oraz jeden spin-off) stanowi prostą opowieść o walce dobra ze złem, to historia staje się bardziej skomplikowana, gdy weźmiemy pod uwagę książki, komiksy, gry oraz inne twory tego supersystemu rozrywkowego. Wówczas okazuje się, że Imperium Galaktyczne, które od premiery Nowej nadziei stało się symbolem zła (do którego odnosi się nawet Ronald Reagan w przemówieniu z 8 marca 1983 roku, gdy nazywa ZSRR „imperium zła”) nie jest całkowicie czarne. 

W tejże pracy zamierzam ukazać przyczyny powstania Imperium, jego skróconą historię, mechanizmy nim kierujące oraz wpływ na obywateli. Nim jednak do tego przejdziemy, należy wyjaśnić nomenklaturę, którą będę stosował w tekście, przy czym ograniczę się tylko do kilku pojęć niekoniecznie pojawiających się w filmach. Nie będę zatem wyjaśniał, czym była Republika Galaktyczna lub Zakon Jedi. 
  • bitwa o Yavin - starcie między Imperium a Rebelią przedstawione w Nowej nadziei, zakończone zniszczeniem Gwiazdy Śmierci, będące w chronologii świata punktem przełomowym między dwiema głównymi „erami” (analogicznie do narodzin Chrystusa), 
  • BBY – ang. Before Battle of Yavin - rok przed bitwą o Yavin, 
  • ABY – ang. After Battle of Yavin - rok po bitwie o Yavin, 
  • Legendy (stary kanon, Expanded Universe) - zbiór tekstów pozafilmowych rozszerzających świat Gwiezdnych wojen, nieaktualny od kwietnia 2014, do którego jednak mogę się odnosić w pewnych momentach, 
  • nowy kanon – wszystkie filmy oraz licencjonowane teksty pozafilmowe stworzone od kwietnia 2014, które razem tworzą i rozbudowują świat Gwiezdnych wojen. Jeżeli nie jest zaznaczone inaczej, wydarzenia przedstawione w pracy należą właśnie do tego kanonu. 
A teraz zacznijmy od początku. Wydarzenia, które ostatecznie zaowocowały powstaniem Imperium, rozpoczęły się już w roku 32 BBY. Wówczas to senator Sheev Palpatine z Naboo, w sekrecie będący także Lordem Sithów znanym jako Darth Sidious, nakłonił przedstawicieli Federacji Handlowej do wojskowej blokady swojej ojczystej planety w odwecie za opodatkowanie gwiezdnych szlaków handlowych. W rzeczywistości przyświecał mu inny cel: chciał ukazać nieudolność Wielkiego Kanclerza i przekonać Senat do przegłosowania wotum nieufności. Ostatecznie się to udało, zaś w wyborach na nowego przywódcę Republiki wygrał właśnie Palpatine. 

Dziesięć lat później, gdy Konfederacja Niezależnych Systemów (zwana także Separatystami) zaczęła zagrażać państwu, po uzyskaniu od Senatu dodatkowych uprawnień Sheev mógł oficjalnie powołać Wielką Armię Republiki, co ostatecznie doprowadziło do wybuchu wojen klonów. W rzeczywistości był to sprytny plan, bowiem to właśnie Sidious za pośrednictwem swojego ucznia, hrabiego Dooku, stworzył Separatystów, jednocześnie zamawiając znacznie wcześniej armię klonów u klonerów z Kamino. Wszystko zaś miało na celu osłabienie Zakonu Jedi podczas wojen, stworzenie militarnego zaplecza oraz wymuszenie na Senacie kolejnych uprawnień. 

Jednakże machinacje Sidiousa mogłyby się nie powieść, gdyby nie trafiły na tak podatny grunt. Społeczeństwo Republiki domagało się zmian, panowało bowiem przekonanie, że biurokracja w Senacie uniemożliwia sprawne działanie państwa, a dodatkowo utrudnia to wysoki poziom korupcji senatorów. Do tego rosła niechęć wobec rycerzy Jedi, którzy dystansowali się od prostego ludu, czasami nawet odbierając dzieci rodzicom, aby je wyszkolić w posługiwaniu się Mocą. 

Ostatecznie w roku 19 BBY, gdy wojny klonów dobiegły końca wraz ze śmiercią generała Grievousa, Palpatine ogłosił Deklarację Nowego Ładu, przekształcając Republikę w Imperium. Oskarżył przy tym Jedi o zdradę stanu i zarządził ich eksterminację (choć odpowiednie rozkazy wydał już kilka godzin wcześniej). Na mocy Rozkazu 66 żołnierze obrócili się przeciwko rycerzom, zaś Darth Vader wraz z Legionem 501 wymordował wszystkich znajdujących się w Świątyni Jedi na Coruscant. Tym samym rozpoczęła się nowa epoka w historii galaktyki. 

Przekształcone państwo pierwotnie było monarchią parlamentarną z Imperatorem Galaktycznym na czele. Sheev, z uwagi na konieczność zarządzania tysiącami systemów planetarnych, potrzebował silnej biurokratycznej machiny. Dlatego też nie zdecydował się na likwidację Senatu, który dalej pełnił rolę władzy ustawodawczej. Władca oficjalnie nie mógł wprowadzać zmian w prawie, lecz w praktyce nie musiał – większość senatorów uległa jego wpływom. Podobnie było w wypadku władzy wykonawczej, pełnioną przez Imperialną Radę Najwyższą na czele z wielkim wezyrem. Z kolei władzę sądowniczą stanowił sąd najwyższy wraz z sądami planetarnymi. 

Stopniowo jednak Rebelianci (o których więcej w dalszej części tekstu) uzyskiwali coraz większe poparcie w Senacie. Dlatego też w roku 0 BBY, gdy ukończono budowę Gwiazdy Śmierci, Imperator podjął decyzję o rozwiązaniu instytucji. Od tamtej pory aż do końca swojego istnienia Imperium było monarchią absolutną. Pozostałe organy wprawdzie dalej funkcjonowały, lecz pełniły głównie doradczą i pomagały w zarządzaniu państwem. Pełnia władzy już oficjalnie należała do monarchy. 

Jak wcześniej wspomniałem, Palpatine potrzebował sprawnie działającej machiny biurokratycznej. Dlatego poza głównymi organami zarządzającymi znajdującymi się na Coruscant, zadbał także o rozbudowę władz terytorialnych poprzez podział Imperium na sektory zarządzane przez moffów. Zachowano przy tym jednocześnie lokalne rządy planetarne, które jednak podlegały moffom. W roku 14 BBY Wilhuff Tarkin przekonał Imperatora, iż warto ograniczyć liczbę osób posiadających wysokie uprawnienia i zabezpieczyć w ten sposób budowę Gwiazdy Śmierci. W ten sposób utworzono najwyższe jednostki terytorialne - nadsektory zarządzane przez wielkich moffów, zaś pierwszym z nich stał się właśnie Tarkin. 

Równie istotne jak zarządzanie było utrzymanie kontroli nad obywatelami. W tym celu powołano Komisję Utrzymania Nowego Ładu (COMPNOR), której członków werbowano spośród urzędników państwowych oraz na odwrót - zaufani członkowie organizacji mieli szansę później na zatrudnienie w administracji. Głównym zadaniem komisji było wpajanie i pilnowanie przestrzegania praw Nowego Ładu, czyli m.in. prowadzenie propagandy oraz kontrolowanie sztuki i edukacji. Za monitorowanie posłuszeństwa odpowiadał organ COMPNORu znany jako Imperialne Biuro Bezpieczeństwa, które de facto stanowiło osobną organizację. Biuro aktywnie współpracowało (ku niechęci funkcjonariuszy z obu instytucji) z Wywiadem Imperialnym prowadzącym działalność szpiegowską w ramach Imperium oraz poza nim. 

Gdy jednak pojawiały się oznaki nieposłuszeństwa wobec władzy, koniecznością stawało się użycie wojska, na rozwój którego była nastawiona niemal cała państwowa gospodarka. Dzieliło się ono na Armię Imperialną (walczącą na powierzchni planet) oraz Marynarkę Imperialną (toczącą boje w kosmosie). Obie grupy różniły się strukturą i nie przepadały za sobą, lecz były gotowe ze sobą współpracować. Należy przy tym pamiętać o tym, że żołnierze-klony szybko zostali wyparci przez rekrutów, co po części odbiło się na skuteczności nowych jednostek piechoty zwanych szturmowcami (mimo wysokiego poziomu szkolenia w Akademiach Imperialnych). 

Był to poważny problem szczególnie w obliczu kolejnych wydarzeń. Chociaż początkowo opór wobec totalitarnej władzy stawiały jedynie pojedyncze grupki buntowników. Z czasem zaczęły się łączyć i ze sobą współpracować, lecz wciąż nie było mowy o jednym ugrupowaniu. Zmieniło się to w roku 2 BBY, gdy powstał Sojusz dla Przywrócenia Republiki, znany lepiej jako Sojusz Rebeliantów lub po prostu Rebelia. W starym kanonie bezpośrednio przyczyniły się do tego działania Galena Mareka, który doprowadził ostatecznie do podpisania Traktatu Koreliańskiego ustanawiającego Rebelię. Z kolei w nowym doszło zjednoczenia na skutek płomiennej przemowy Mon Mothmy, dokonanej po tym jak wojsko dokonało masakry pokojowych demonstrantów na Ghormanie. Niezależnie jednak od wersji, głównymi przywódcami sojuszu zostali Bail Organa oraz właśnie Mon Mothma – senatorowie, którzy od początków istnienia Imperium działali w opozycji. 

Mimo przeważających sił, Imperium w roku 0 BBY poniosło dwie ogromne porażki: nie zdołało zapobiec wykradnięciu planów Gwiazdy Śmierci z planety Scarif, przez co ostatecznie została ona zniszczona w bitwie o Yavin. Sprawiło to, że coraz więcej światów zaczęło otwarcie popierać Rebeliantów. Sukcesy takie jak zniszczenie bazy buntowników na Hoth nie przyniosły wymiernych korzyści. Imperator rozkazał stworzenie nowej stacji bojowej, lecz ostatecznie nie została ona ukończona. W roku 4 ABY doszło bowiem do bitwy o Endor, w czasie której nie dość, że zniszczona została Druga Gwiazda Śmierci, ale także zginął Darth Vader oraz sam Palpatine. Datę tę przyjmuje się za koniec istnienia Imperium Galaktycznego. 

Zarówno w starym, jak i nowym kanonie, istniejące przez 23 lata potężne państwo rozpadło się na wiele rywalizujących ze sobą frakcji. Ostatecznie część z nich została pokonana przez nowopowstałą Nową Republikę, a pozostałe połączyły się w nowe twory. W aktualnie obowiązującej wersji po bitwie o Jakku część sił zniknęła, tworząc potem Najwyższy Porządek, zaś w Expanded Universe najpierw powstały tzw. Resztki Imperium, zaś później – Imperium Fela (które po ponad 80 latach rozpadło się na Imperium na wygnaniu oraz Imperium Sithów Dartha Krayta). 

Po omówieniu historii oraz struktury Imperium pora na refleksję: czy faktycznie było ono całkowicie złe? Nie ulega wątpliwości, że w jego imieniu dokonano wielu straszliwych czynów (jak zniszczenie Alderaanu), do metod wymuszania posłuszeństwa i utrzymywania ładu należały terror i cenzura, a dodatkowo panował rasizm wobec innych gatunków niż ludzie. W dużej mierze wynikało to z samowoli wysoko postawionych osób, takich jak wielki moff Tarkin. Każdemu zależało bowiem, aby wykazać się przed Imperatorem w celu dalszego awansu. Sam monarcha także nie przejmował się losem obywateli. 

Warto jednak pamiętać o tym, iż mimo kontrowersyjnych metod, Imperium wprowadziło na kilkanaście lat ład i porządek w galaktyce. Osoby niesprzeciwiające się władzy zwykle nie miały powodu do obaw. Wielu obywateli radowało ukrócenie korupcji oraz centralizacja władzy. Tym bardziej, że państwo zapewniało też wiele możliwości rozwoju – zarówno przedsiębiorcom, jak i osobom prywatnym - z uwagi na chęć rozwinięcia przemysłu i technologii. Niektóre sekcje COMPNORu były odbierane wyjątkowo pozytywnie z uwagi na promowanie zdrowego trybu życia. Dla współczesnych odbiorców Gwiezdnych wojen istotny może być także brak uprzedzeń wobec kobiet, a także mniejszości etnicznych i seksualnych – wystarczy tutaj wspomnieć postać wielkiej admirał Rae Sloane, która będąc homoseksualistką o ciemnej karnacji osiągnęła zawrotną karierę. 

Choć niewątpliwie osoby stojące za Imperium uczyniły wiele złego, trzeba pamiętać także o tych, którzy faktycznie wierzyli w Nowy Ład i w jego imieniu czynili dobro. Podobnie jest w wypadku Rebeliantów, którzy podczas swojej walki o demokrację zabili miliony ludzi. W ten sposób gwiezdna saga ukazuje nam, iż nic nie jest czarno-białe i warto przed osądzeniem kogoś poświęcić chwilę na zastanowienie.

Komentarze